Czy kofeina jest zdrowa i czy mogą ją spożywać wszyscy, bez wyjątku ?

Czy kofeinę mogą spożywać nadciśnieniowcy ?

Czy kofeina powoduje niedobory składników odżywczych ?

Kofeina ma właściwości pobudzające poprzez działanie na korę mózgową.
Powoduje znacznie lepsze skupienie uwagi, wydłuża czas koncentracji oraz zmniejsza zmęczenie i senność. Badania wskazują, że poprawia logiczne myślenie oraz pamięć. Efekt ten choć krótkotrwały to wraz z wydalaniem kofeiny z organizmu ginie. Średni okres trwania tego związku w naszym organizmie wynosi średnio 4 godziny. Kofeina jest powszechnym alkaloidem, który występuje w około 65 gatunkach przeróżnych roślin. Oprócz ziaren kawy zawierają ją także liście herbaty, orzeszki koli, ziarna kakaowca i guarana. Uzyskiwany z tych roślin ekstrakt kofeiny jest dodawany chociażby do napojów i cukierków. Kofeinę można znaleźć nie tylko w kawie. Herbata, coca-cola, napoje energetyczne, czy większość pobudzających kapsułek również zawierają kofeinę. Już po pierwszych 5 minutach od spożycia pojawiają się pierwsze efekty, a maksymalne oddziaływanie odczuwane jest zwykle po około 30 minutach.

Kofeinę spożywamy w różnych napojach, zjadamy w czekoladzie, przyjmujemy w lekach.
Niepokojącą sprawą jest spożywanie kofeiny przez uczniów, którzy wypijają nawet do 6 puszek napojów energetycznych dziennie. Bezpieczna dawka dla dzieci to ok. 5,3 mg na kilogram masy ciała, czyli np. 140–160 mg kofeiny na dobę dla dziesięciolatka, czyli nieco więcej niż 1,5 puszki tych napojów. Dla dorosłej osoby bezpieczna dawka kofeiny to poniżej 300 mg na dobę. Powyżej 500mg to jest to już uznane jako przedawkowanie kofeiny. Zaś powyżej 2000 mg jako za zatrucie kofeiną co powoduje m.in. silne pobudzenie, rozkojarzenie, uderzenia gorąca, zawroty głowy, drgawki, bezsenność. Nadmiar kofeiny u młodzieży może powodować kłopoty ze snem, skupieniem uwagi, nerwowość. Kofeina to także związek stosowany w tabletkach przeciwbólowych. Łagodzi ból i napięcie, wpływa na uwalnianie dopaminy czyli hormonu odpowiedzialnego za uczucie zadowolenia. Kofeina może obniżać histaminę w organizmie czyli związek odpowiadający za reakcje alergiczne. Jest też wykorzystywana w leczeniu astmy oskrzelowej – rozszerza oskrzela. Coraz więcej jest doniesień naukowych, że spożycie kawy może zmniejszać ryzyko cukrzycy typu dwa i niektórych nowotworów, ale nie zostało to jeszcze udowodnione do końca. Wciąż czekamy na kolejne badania.

Kofeina wykazuje dobrze udokumentowane właściwości odchudzające
Dlatego też jest głównym składnikiem znacznej części suplementów przeznaczonych do tego celu, podobnie jak w przypadku przed treningówek. Dzieje się tak po pierwsze dlatego, że działa pobudzająco i zwiększa motywację i ochotę do podejmowania drobnych aktywności fizycznych w ciągu dnia, co wpływa na ogólny bilans użytkowania energii. Kolejne, pośrednie działanie, to zwiększanie poziomu cyklazy adenylanowej w komórkach przez hormony – adrenalinę i noradrenalinę. Enzym cyklaza adenylanowa przekształca AMP w postać cykliczną – cAMP – a ten składnik natomiast jest przekaźnikiem wewnątrzkomórkowym inicjującym dalsze działania prowadzące do oksydacji kwasów tłuszczowych. Kofeina także bezpośrednio wpływa na poziom cAMP w komórkach. Otóż działa nieco z innej strony niż adrenalina i noradrenalina, ponieważ wspomniane hormony powodują podniesienie poziomu cAMP, a kofeina spowalnia jego rozkładanie. Dzieje się tak, za sprawą blokowania produkcji enzymu rozkładającego cAMP, czyli fosfodiesterazy. Widzimy zatem, że kawa może być skutecznie stosowana jako spalacz tłuszczu. Kofeina sprawnie przechodzi barierę krew-mózg, zatem dość szybko możemy poczuć jej działanie. Czas trwania jej aktywności nie jest dokładnie określony, zależy bowiem od wielu zmiennych, takich jak wiek, czas stosowania i wrażliwość genetyczna. Metabolizowana jest przez enzym CYP1A2 – taką informację wykorzystać można do przedłużenia czasu działania kofeiny. Najpopularniejszą substancją spowalniającą działanie tego enzymu jest naryngenina zawarta w głównie w grejpfrucie.

To, czy kofeina przedstawiana jest jako przyjaciel czy wróg organizmu ludzkiego, często zależy od rodzaju i dokładności badań naukowych.
Dla przykładu, w wyniku jednego z eksperymentów stwierdzono związek napoju z podwyższonym ryzykiem raka trzustki, jednak kolejne testy dostarczyły zupełnie odmiennych wyników. Po przeprowadzeniu dodatkowych badań okazało się, że sprzeczne doniesienia wynikały z nieuwzględnienia w pierwszych eksperymentach czynników, takich jak palenie tytoniu. Tymczasem osoby, które spożywają duże ilości kawy, często są też czynnymi palaczami, a jak wiadomo, tytoń może zwiększać prawdopodobieństwo rozwoju nowotworów. Kolejnym aspektem, który nie zawsze brany jest pod uwagę przez badaczy, to fakt, że ciało ludzkie reaguje na kawę w różny sposób w zależności od wieku. W wyniku długotrwałego spożywania napoju komórki i tkanki organizmu uodparniają się na znajdujące się w nim związki chemiczne. Co więcej, nawet po wykształceniu swoistej tolerancji, u konkretnych osób metabolizm kofeiny przebiega z różną prędkością, co uwarunkowane jest genetycznie. Dlatego też określenie konkretnej ilości kawy, po której pojawić się mogą nieprzyjemne efekty uboczne, jest niezwykle trudne. Zjawisko to tłumaczyć może sprzeczne wyniki wielu badań, takich jak to skupiające się nad długotrwałym spożywaniem napoju. Z jednej strony, badacze stwierdzili, że u osób wypijających co najmniej 4 filiżanki kawy dziennie ryzyko rozwinięcia cukrzycy typu 2 jest o 50% niższe niż u uczestników unikających napoju. Z drugiej strony jednak, naukowcy ci nie potrafili zdefiniować skutków spożywania mniejszej ilości kawy. Należy także pamiętać, że wysoka konsumpcja napoju nie zawsze przynosi pozytywne skutki zdrowotne – wśród kobiet ciężarnych prowadzi do obniżenia współczynnika urodzeń.

Kofeina stymuluje wydzielanie neuroprzekaźników – serotoniny i dopaminy oraz hormonu adrenaliny, pobudzając czynności psychomotoryczne ośrodkowego układu nerwowego.
W efekcie po wypiciu filiżanki kawy, czujemy się lepiej nie tylko fizycznie ale również psychicznie. Ta cenna i wyjątkowa właściwość kofeiny powoduje, że lepiej się koncentrujemy – zwłaszcza na czynnościach wymagających długotrwałego skupienia, łatwiej kojarzymy oraz zapominamy o zmęczeniu i senności. Pewien naukowiec, Doktor Gary Arendash z Alzheimer Disease Re­search Center przy University of South Florida uważa, że codzienne spożywanie umiarkowanych ilości kawy przez osoby dorosłe stanowi najlepszą dietetyczną drogę mogącą długotrwale chronić przed utratą pamięci związaną z Alzheimerem. Oczywiście regularne picie kawy nie zapewni nam 100% ochrony przed tą chorobą, aczkolwiek naukowcy podkreślają, że może znacznie zredukować jej ryzyko oraz opóźnić wystąpienie objawów. Ochronny mechanizm działania kawy w chorobie Alzhaimera naukowcy odkryli niedawno – otóż zaobserwowano, że kofeina współdziała z innym, niepoznanym jeszcze składnikiem kawy, powodując wzrost stężenia we krwi czynnika wzrostu GCSF, który hamuje procesy prowadzące do rozwoju tego schorzenia.

Przez bardzo długi czas uważano, że kofeina podnosi ciśnienie tętnicze krwi i w związku z tym przyczynia się do rozwoju nadciśnienia.
Zalecenia dietetyczne dla chorych z rozpoznanym nadciśnieniem obejmowały całkowite wykluczenie kawy – a jakie jest obecne stanowisko badaczy w tej kwestii? Na podstawie wielu badań klinicznych wiemy, że owszem – kofeina przy dawce powyżej 250 mg/dobę podnosi ciśnienie skurczowe o 5 – 15 mm Hg lub rozkurczowe o 5 – 10 mm Hg – jednak organizm człowieka w ciągu 2 – 3 dni regularnego picia kawy rozwija tolerancję na takie dawki kofeiny i przestaje już reagować podwyższonym ciśnieniem. Zasada ta działa również w drugą stronę, a więc odstawienie kawy na kilkanaście godzin spowoduje utratę tolerancji organizmu na kofeinę. Okazuje się, że w tym przypadku znaczenie ma rodzaj kawy. Otóż naukowcy na podstawie licznych badań wysnuli wnioski, iż picie kawy niefiltrowanej może znacząco podnosić stężenie cholesterolu całkowitego oraz frakcji LDL, czyli zły cholesterol – odpowiadają za to diterpeny (kafestol i kahweol) obecne w ziarnach kawy niefiltrowanej. Jak widać to nie kofeina odpowiada za niekorzystne zmiany w lipidogramie, tak więc w trosce o swój profil lipidowy wybierajmy kawę filtrowaną i rozpuszczalną, gdyż poziomy diterpenów w tego typu kawach są znikome.

Kofeina nie stanowi czynnika ryzyka rozwoju chorób nowotworowych.
Co więcej wyniki badań doświadczalnych i epidemiologicznych wykazały, że picie kawy może skutkować zmniejszoną częstością występowania niektórych chorób nowotworowych np. jelita grubego, raka wątroby, raka prostaty, czy raka sutka. Jednak teza ta wymaga jeszcze dokładniejszego potwierdzenia w większej ilości badań. Kofeina zatem nie jest taka straszna jak mogłoby się wydawać. Istnieje wiele dowodów wskazujących na jej pozytywne oddziaływanie na ludzki organizm np. ochronne działanie w przypadku cukrzycy typu dwa, choroby Alzheimera czy Parkinsona. Jednak jak zwykle to bywa i w przypadku spożycia kofeiny konieczny jest umiar i zdrowy rozsądek z uwagi na istniejące doniesienia naukowe wskazujące na dość negatywne skutki zdrowotne wynikające z jej nadmiernego spożycia.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *